Kiszenie kapusty
Zapewne nie raz słyszeliście o tym jak wasi dziadkowi bądź też rodzina na wsi opowiada o samodzielnie przygotowanej kapuście kiszonej. Dla osób mieszkających w mieście wydaje się to dosyć dziwne, bo podstawowe pytanie brzmi – po co? Jednak na wsi kiedyś zapotrzebowanie na kapustę kiszoną było dużo większe, a dodatkowo nie można jej było od tak sobie kupić w sklepach. Takie produkty nie były dostępne.
Kiszenie kapusty nie jest łatwe, ale te kilka godzin pracy potrafi zagwarantować spokój jeśli chodzi o zapotrzebowanie na ten produkt nawet na dwa lata. Samodzielnie kiszona kapusta jest tak doskonale zakonserwowana, że potrafi przetrwać nawet aż tak bardzo długi okres. Jak zatem powstaje kiszona kapusta? Wszystko skupia się w zasadzie na szatkowaniu warzyw. Koniecznym zatem narzędziem jest tutaj szatkownica do warzyw, czyli narzędzie, które pozwala bardzo szybko szatkować warzywa. Przez szatkownicę puszczane są zarówno marchewki, kapusta jak również inne dodatki, które regionalnie dołączane są do kiszonej kapusty. To wszystko musi być odpowiednio posolonone jak również ubite. Zapewne słyszeliście już historie na temat ubijania kapusty nogami, ale nie mają one wiele wspólnego z prawdą. Kapustę ubija się wykorzystując zwyczajny wałek i tym sposobem kapusta wybija sok. Takie ubijanie trwa kilkadziesiąt minut, a może nawet kilka godzin. W efekcie uzyskuje się kapustę, która jest odpowiednio wilgotna i w zasadzie już teraz możecie spróbować jaki jest efekt waszej pracy. Do ideału trzeba poczekać kilka tygodni – tyle właśnie trwa cały proces kiszenia kapusty. Otrzymany produkt może wystarczyć jednej rodzinie nawet na kilka lat. Kapustę najlepiej jest trzymać w plastikowej beczce, a dodatkowo należy jeszcze wspomnieć, że powinna być ona odpowiednio zabezpieczona. Kapusta narażona na kontakt z robactwem czy też nie przyjemnym zapachem nawet jeśli będzie smaczna to będzie się wam źle kojarzyła, a jej smakowania nie będziecie zaliczać do przyjemnych.